Dzisiaj postanowiłem podzielić się swoimi ulubionymi tytułami, które jak dotąd uchroniły mnie przed kiepskim nastrojem. Wiecie jak bardzo ważne jest, żeby nie myśleć negatywnie? Ostatnio miałem spory przewrót w życiu. Przeprowadzka, strata przyjaciela, kilka problemów z finansami. Nie poddałem się, bo jestem upartą bestią. Cały czas myślałem o tym, że wierzę w cuda i właśnie ten cud się teraz dzieje. Mówiłem sobie, że nie można oceniać po pozorach, nawet sytuacji. Okazuje się, że to wszystko, co kiedyś mogło się wydawać dnem dna, było początkiem drogi uwalniającej ostatecznie od zmór przeszłości. Warto myśleć pozytywnie, szczególnie w czarnych godzinach.

Pierwsza pozycja to ta, którą czytam aktualnie. MOŻESZ CZYNIĆ CUDA, Gabrielle Bernstein. Kobieta ta od razu przypadła mi do gustu. Z jej książki aż bije spokój, energia pozytywnej zmiany, zrozumienia. Autorka wydaje się być ciepła, wyrozumiała. Spojrzałem na jej zdjęcie z tyłu i uśmiechnąłem się do siebie: Ona wygląda jak anioł! A ja wierzę w anioły zesłane na Ziemię, żyjące pośród nas. Naprawdę nietrudno je rozpoznać, kiedy pracuje się z energiami i dużo, dużo obserwuje innych ludzi. Ona jest przecudowną kobietą, jasną i pełną miłości bezwarunkowej. Czuła niczym matka, przedstawia 42-dniowy kurs cudów. Każdy tydzień ma podobny schemat. Rozpoznanie strachu, wyrażenie pragnienia pozbycia się go, wybór nowej perspektywy miłości, wdzięczność, wybaczenie, cud i refleksja. Tak mniej więcej przebiega każdy tydzień. Ja właśnie zacząłem drugi i jestem oczarowany. Dosłownie! Dużo lepiej mi się żyje, mimo tego że rozpoznanie strachu i wyeliminowanie go są nieco niekomfortowe. Ja najbardziej pokochałem praktykę wdzięczności.

61u5CKYfBBL._UX250_

 

mozeszczyniccudaoddrobnychzmiandowielkichsukcesow_gabriellebernsteinimages_big259788373776500

 

 

Druga pozycja – nieśmiertelna POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI, Joseph Murphy. No, jestem pod wrażeniem. Człowiek tyle wie o podświadomości, magii, Bogu, a wciąż można się zdziwić i nauczyć czegoś nowego. Bardzo, bardzo przypadła mi do gustu. Przyjemnie się ją czyta, jest świetna dla osób zapracowanych, niecierpliwych – podzielona na krótkie akapity, ma podsumowania na końcu każdego rozdziału. Składa się z wyjaśnień praw rządzących podświadomością na bazie zrozumiałych metafor i porównań, opowieści o ludziach praktykujących i naukowcach oraz z afirmacji, które można wykorzystać dla siebie. Porusza każdy aspekt życia i jest doskonałą lekturą, tak sądzę, na początek przygód z duchowością.

 

potega-podswiadomosci-o609

 

 

 

Trzecia i ostatnia (na dzisiaj) pozycja to miód dla serca. SEKRET BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI, Marci Shimoff i Carol Kline. Ja akurat byłem niecierpliwy, coś mnie ciągnęło do tej książki, więc mam mp3. Książka jest od wydawnictwa Laurum – to już kolejna, która przechodzi przez moje ręce. Sporo wiedzy o czakrach, sporo ciepłych słów i wstrząsających opowieści z happy endem. Samo słuchanie otwierało mnie na odczuwanie wdzięczności i miłości –  a jak wiemy to przyciąga mnóstwo dobrego i ulecza ciało. Ta książka to remedium na bolączki natury duchowej, emocjonalnej i fizycznej. Daje nadzieję, pocieszenie i przede wszystkim pomaga uwierzyć i pokochać siebie. Pomaga stworzyć szczęśliwy, pełen miłości związek. Poradzić sobie ze stratą, żalem, złością. Potężny kawałek literatury.

 

sekret-bezwarunkowej-mioci_155893

 

 

Na pewno jest to trio, które poleciłbym każdemu na początek przygody z duchowością i magią. Pozwala się uwolnić, wzlecieć energetycznie i kochać bez opamiętania. A to jest bardzo ważne na początku.

Jeśli macie jakieś propozycje innych książek lub filmów – napiszcie do mnie lub skomentujcie tego posta. Chętnie poznam Wasze biblioteczki duchowe.

 

 

Advertisements